GREEN DAY
OGUŁEM:
Wszystkim nam tytuł ,,American Idiot’’ tylko z tą grupą. No w końcu nie ma się czemu dziwią w końcu tak nazwali swój nowy krążek, który ciągle jeszcze huczy nam w uszach!!!
Ten albumik dostał pierwszą nagrodę w konkursie Grammy w kategorii Najlepszy Album Rockowy 2005r. Na czele jury stał sam Stephen King i zaliczył ten krążek jako najważniejszy w całej historii rock end rolla.
Z RÓŻNEJ PAKI:
-Naszym prezydentem jest idiota, którego chciwość zaspokajana jest z kieszeni zwykłych, ciężko pracujących podatników...- stwierdził Billie Joe
Wiecie , że rozbudowany kawałek ,,The Jesus Of Suburbia’’ będzie wykorzystany w promocji sieci telewizyjnej Independent Film Network. Będą tam też plany stworzenia festiwalu filmowego z obrazami nakręconymi przez fanów Green Deya inspirowanymi właśnie tym utworem.
W1994 Green Day dał niezapomniany show na Woodstock. W powietrzu latało błoto i ludzie, a Micke Dirnt przez nadgorliwych fanów stracił kilka zębów.
Pod koniec amerykańskiej trasy z 1995r Billie Joe trafił do pudła. Z powodu pokazania gołego tyłka w czasie koncertu w Milwaukee Arena.
Statystycznie zespół w ciągu jednej trasy zużywa ok.30 gitar. W ciągu 15 lat jednak kapela zdemolowała ok.45 pomieszczeń socjalnych w których koncertowała
W roku 2003 zespołowi skradziono prototyp krążka co im wyszło na korzyść. Chłopcy zdołowani oglądali relacje z Iraku i doznali olśnienia. Tak właśnie powstał krążek AMERICAN IDIOT (później podziękowali złodziejowi za kradzież ale w wypadku pomysłu sprzedaży prosili aby złodziej sprzedał krążek za odpowiednią sumkę.
Grupka przyznała się że gdyby nie grali to najprawdopodobniej: Billie Joe był by kierowcą tira wrzącego piwo lub czyścicielem basenów, Tre Cool sprzedawał by lody (marzył o tym od dziecka :- ) a Mike zapewne trafiłby do pierdla (biedny :-( )
CZŁONKOWIE GRUPY:
Billie Joe
Czyli Billie Joe Amstrong. W zespole gra na gitarze i oczywiście śpiewa (nie ma jak jego uroczy śpiew : - ) Jest szustym a zarazem najmłodszym i najbardziej odjechanym dzieckiem jazzowego perkusisty. Jak prawdziwy punkowiec zna tylko trzy akordy
Mike Dirnt
Czyli Michael Pridchard. Gra na gitarze basowej. Miał trudne dzieciństwo, już jako piętnastolatek mieszkał z Billie Joe. Potem razem wynajmowali lokal.
Tre Cool
Czyli Frank Erwin Wright III. Gra na perkusji. Facet ma strasznie burżujskie nazwiso, i intuicja nie myli, pochodzi z naprawdę bogatej rodziny przemysłowców.
SZCZYPTA HISTORII:
11 lat temu świat oszalał na punkcie Green Deya i wywołał totalną Green-Dey-manię swoim krążkiem ,,Dookoe’’.
Piszcie i komentujcie
Ps. Chętnie pogadała bym z jakimś fanem tej grupy.
Cześć, cześć wszystkim!!!
Właśnie sobie przypomniałam że dobrze by było wrzucić trochę newsów, o gwiazdach oczywiście. Codziennie będzie się pojawiać nowa notka na temat danego wokalisty, wokalistki lub zespołu. Na początku moja ulubiona grupa Green Day
Mam pomysła co do ostatniej sprawy
może bym zaczęła pisać listy albo meile jest też telefon.
Ale ja nie wiem jak zacząć z nim gadać ani pisać, co mam prosto zmostu powiedzieć że mi się podoba i dlatego chce z nim gadać albo poprostu poprosić go do telefonu a wtedy co?????? Albo wysłać list w którym nie wiem co napiszę!!!
A jak się ośmiesze to nigdy na oczy mu się nie pokaże!!!
JA nie wiem jak do tego podejść, chyba jestem zbyt nieśmiała
Pomóżcie może wy macie pomysł jak zacząć rozmowę (zagraniczną więc nie mam mowy o przypadkowym spotkaniu)
Przykro mi mówić cześć, bo czuję się.... już sama nie wiem jak.
Jestem zdołowana nic mi się nie chce, dosłownie nic. Najchętniej bym usiadła w kąciku i płakała. To wszystko ma związek z ostatnimi wydarzeniami.
Otóż w ostatnich dnach, czyli od czwartku gościła się w naszym mieszkanku wspaniała rodzinka. Czyli ojciec, matka i dwóch synów, w tym jeden miał 15 lat a drugi 11 (ja mam14).
Chyba już każdy potrafi się domyśleć o co chodzi. Muszę przyznać że młodszy syn to była oblecha ale jego brat był przeciwieństwem. Wiecie pisząc to kapią mi łzy na moje ubranko.
Totalnie się zadłużyłam on miał na imię Jan (to był niemiec). Jego włosy brązowe lekko wpadające w czerń, cudna karnacja (taka jak opalenizna) no i jego oczy kasztanowe- takich zaje romantycznych oczu w życiu nie widziałam. No i najważniejsza rzecz w wyglądzie figura styl i cudaczny uśmiech. Muszę przyznać że dość często był słany w moją stronę.
Okazało się również że jego charakter jest boski. Pełen humoru, potrafił rozluźnić każdą napiętą sytuację.
Mam nadzieję że to co teraz piszę pomoże mi w przezwyciężeniu tego cierpienia.
Trochę z nim rozmawiałam ale nie było to zbyt częste, szkoda :-(. Ale to wszystko przez bariery językowe i jego miłość do książek. Pyzatym kocha również Green Days i Linking Park no i sport. W tym momencie mogłam się też popisać ogólną miłością do sportu.
No i ZAKOCHAŁAM SIĘ NA ŚMIERĆ. Wspaniałe chwile były, czas ich wyjazdu zbliżał się wielkimi krokami. Nic nie wskazywało na to by nasza znajomość przeszła na wyższe etapy, ja nawet nie wiedziałam czy on ma dziewcyne. Tak spędzałam czas na rozmyślaniu jak by tu zaimponować-nie wyszło. Płacze coraz bardziej.
Gdy nadszedł dzień wyjazdu (dzisiaj) , przed szkołom weszłam do ich pokoju gdzie rodzinka już wstała tylko on spał. Powiedziałam wszystkim Tschüs!!! Z trudem powstrzymując łzy, podeszłam do jego łóżka (rodzice go obudzili) a on serdecznie z tym cudnym uśmiechem też powiedział Tschüs a ja cicho odpowiedziałam i wręcz wybiegłam z domu. Całą drogę zalewałam się łzami. W budzie gdy już się uspokoiłam wszyscy widzieli po moim zachowaniu że coś nie gra, starałam się tego nie okazywać ale jak uświadomiłam sobie że MIŁOŚĆ MOJEGO ŻYCIA właśnie wyjechała.
Jak ktoś umie poradzić to co ja mam zrobić żeby o nim zapomnieć. Pomocy!!!!
Piszcie plis ja nie potrafię sobie sama z tym poradzić. Myślę że opinie chłopaków na temat mojej niespełnionej miłości również mogą się przydać!!!
ZROSPACZONA